piątek, 20 kwietnia 2012

Znowu w Hanoi

W Ha Noi chlodno (wreszcie!), burza i leje. Szybko odebralismy bagaze i nawet nie zastanawiajac sie nad tym za bardzo juz siedzielismy w taksowce wiozacej nas do znanego juz z poczatku naszej przygody hotelu. Przejechalismy przez wymarle o tej porze juz miasto, ze znikoma kumunikacja na drogach - wrecz szokujace w kontrascie do wczesniejszych doswiadczen!
W hotelu obsluga od razu nas poznala. Tym razem dostalismy brzydki, waski pokoj bez okien (z paskiem luksfer) - no coz, nie zawsze mozna liczyc na szczescie w tej materii...
Do mykwy, a potem spac - sniadanie jest do 11:00 wiec mam nadzieje, ze sie wyrobimy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz