Znowu zupelnie inny typ osadnictwa miejskiego niz w miastach, ktore do tej pory widzielismy.
Hotelik malutki stojacy blisko centrum. Bardzo mile przyjecie - powitalna wietnamska herbata z lodem i owoce. Pokoik malutki na samej gorze budynku z widokiem na osiedle mieszkaniowe. Mimo blednej rezerwacji, ktora wczoraj uczynilismy przez internet, dzisiaj wszystko bylo juz wyprostowane.
Portier niezle sie zasapal wnoszac nasza torbe na gore - a uprzedzalem, zeby tego nie ruszal...
Autobus podrzucil na glowna turystyczna ulice miasta, a stamtad wzielismy zwykla taryfe za 2 USD, bo nie mialem juz sily walczyc z topografia miasta.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz