piątek, 20 kwietnia 2012

Wylot do Ha Noi

Taryfa zgodnie z tym co zem drzewniej napisal, okazala sie duzym, prywatnym samochodem, ktorego wlasciciel dorabia w ten sposob na jego utrzymanie. Mlody czlowiek dosc agrwsywnie prowadzil, niekiedy nawet przekraczajac 60 km/h - wyraznie popisywal sie przed obcokrajowcami :)
Mimo to na lotnisko dotarlismy w ciagu niecalych 20 min.
Nie pisalem o tym zdaje sie wczesniej - do stolicy Wietnamu wracamy z Hue lotem krajowym.
Port lotniczy okazal sie zaskakujaco (wiem, ze slowo zaskakujacy odmieniane jest w moich relacjach bardzo czesto, ale najlepiej oddaj moje odczucia) duzy i nowoczesny. Szybko przeszlismy odprawe i kontrole bezpieczenstwa (bardzo skrupulatna - znowu musialem trzymac spodnie w garsci :) A za nami juz ustawila sie duza grupa wycieczkowiczow.
Wylot za godzine - znowu nudne czekanie, bo terminal juz caly udalo nam sie zwiedzic...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz