piątek, 13 kwietnia 2012

Jedziemy na wybrzeże

O dziwo cała noc udało nam sie przesłać, a polozylismy sie juz o 21:30. Wieczorem zrobiło sie na tyle chłodno, ze włączanie klimatyzacji nie było konieczne.

Nasz hotel w Ha Noi - "Hanoigesthaus" jak sie okazało stoi w samym centrum turystycznym tego miasta, a mimo to jest tu relatywnie cicho. Standard w pełni zadowalający.

Nie wiem jaka bedzie regularnosc publikowania następnych postów, bo na statku moze być problem z dostępem do internetu i sieci komórkowej.

Przed wyjazdem jeszcze śniadanie - zupa Po (tak, tak - ta sama "zupa w wiadrze", która można kupic u "Chinczyka" na Grzybowskiej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz