Nasz hotel w Ha Noi - "Hanoigesthaus" jak sie okazało stoi w samym centrum turystycznym tego miasta, a mimo to jest tu relatywnie cicho. Standard w pełni zadowalający.
Nie wiem jaka bedzie regularnosc publikowania następnych postów, bo na statku moze być problem z dostępem do internetu i sieci komórkowej.
Przed wyjazdem jeszcze śniadanie - zupa Po (tak, tak - ta sama "zupa w wiadrze", która można kupic u "Chinczyka" na Grzybowskiej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz